Na kempingu w Nikaragui spotkaliśmy chłopaka, który suszył sprzęt kitesurfingowy. Zapytaliśmy, gdzie tu można się pouczyć. – W Kostaryce, zaraz za granicą jest świetne miejsce, byłem tam cały sezon instruktorem, …

W drodze do Azji Środkowej

Na kempingu w Nikaragui spotkaliśmy chłopaka, który suszył sprzęt kitesurfingowy. Zapytaliśmy, gdzie tu można się pouczyć. – W Kostaryce, zaraz za granicą jest świetne miejsce, byłem tam cały sezon instruktorem, …

W malutkiej Kostaryce to słowo klucz. Zastępuje „dzień dobry”, „cześć”, „do widzenia”, „jak się masz”, „jest super”, „powodzenia” i Bóg wie co jeszcze. Niech się lepiej nie wymsknie pospolite hiszpańskie …

Ostatni przystanek w Nikaragui to pacyficzna miejscowość San Lorenzo. Marcowe temperatury zwalają z nóg więc przyjemnie będzie schłodzić się w oceanie. Rankiem na plaży niespodzianka – wykluły się żółwiątka i …



Typową turystyczną rozrywką w całej Ameryce Środkowej jest zdobywanie wulkanów. Nie inaczej jest w Nikaragui. Na pierwszy ogień idzie wulkan Telica. Wycieczka na szczyt zajmuje dwa dni z noclegiem w …

Ameryka Środkowa kawą stoi. To oprócz bananów to główny towar wywożony z tego regionu, mówią tu na niego „czarne złoto”. I podobnie jak na plantacja bananowych praca przy zbiorach jest …

Gdzie tu zabrać faceta na urodzinowe przyjęcie? Wybieram fabrykę słynnego nikaraguańskiego rumu Flor de Cańa. Cóż, trzeba szczerze przyznać, że forma zwiedzania jest dość obciachowa. Na teren fabryki wchodzi tylko …

Zamierzamy spędzić kilka dni w spokojnych górach w okolicy miasta Esteli. Słyną one w zasadzie tylko z jednej atrakcji: płaskorzeźb skalnych wykonanych przez miejscowego artystę Alberto Gutierreza, od wielu lat …


Nikaragua, Nica – kolejny kraj na naszej Środkowoamerykańskiej trasie. Aktualnie jest to mekka backpackersów: niedroga, z dużym zapleczem hosteli, bezpieczna a jednocześnie zachowała autentyczny, egzotyczny koloryt. Są tu góry, wulkany, …

Adios tortillas! Z bólem serca wyjeżdżamy z krainy kukurydzianych placków, które były naszym podstawowym pożywieniem w Meksyku, Gwatemali i Salwadorze. W Hondurasie można je dostać coraz rzadziej, nie są już …

Każda podróż ma swoją wisienkę na torcie: wyjątkowe miejsce, trudniej dostępne, autentyczne, wieloznaczne. Tym razem naszą wisienką okazała się wyspa Guanaja. Plan był mało skomplikowany: chcieliśmy po prostu ponurkować, korzystając …

Dziadkowie bez Zośki długo nie wytrzymali. Można powiedzieć, że tradycji stało się zadość. Umawiamy się w Panamie, dokąd udało się kupić atrakcyjne bilety z Polski. Jako że pomiędzy Hondurasem (gdzie …

Każdy, kto był w Hondurasie, wcześniej czy później trafi nad jezioro Yojoa. Nie jest na pewno tak malownicze jak niedaleki gwatemalski Atitlan, nie ma krystalicznej wody i nie za bardzo …

Odcinek drugi – deszcz i zieleń. Niby pora deszczowa skończona a deszcz możliwy tylko na wybrzeżu karaibskim, ale tylko teoretycznie. Dzień bez deszczu zdarza się niezwykle rzadko, a bywa, że …


Sylwester 2017. Zaplanowaliśmy, że spędzimy go wysoko w górach żeby zamiast fajerwerków mieć ognisko i migoczące nad głową gwiazdy, ale nasz plan został przemile pokrzyżowany. Zaczęło się od tego, że …


Są w podróży chwile, gdy za domem tęskni się bardziej niż zwykle. Takim momentem są zwłaszcza Święta Bożego Narodzenia. Zawsze staramy się, żeby w Święta było chociaż trochę po naszemu, …

Byliśmy bliscy zrezygnowania z wejścia na wulkan Santa Anna, kolejną z największych atrakcji Salwadoru. Czterogodzinny szlak jest łatwy i bardzo trzeba by się było starać, żeby się zgubić. Mimo to …

Siedem Wodospadów (Siete Cascadas) to atrakcja numer jeden północnego Salwadoru. Co prawda ta siódemka mocno naciągana, bo dużych oddzielnych wodospadów naliczyliśmy maksymalnie cztery, ale tak czy inaczej było wesoło. Rozchodzi …

Salwador nie za bardzo może zaimponować oszałamiającą atrakcją turystyczną, która ściągnęłaby rzesze turystów. Są tu co prawda antyczne ruiny lecz nie mogą się równać z gwatemalskim Tikalem czy honduraskim Copanem, …

Skończyły się czasy, gdy mogliśmy wpakować Zośkę do nosidła, zabrać słoik jakiejś paćki do jedzenia i wędrować po górach przez cały dzień. Wierzgające 15 kilo na plecach to stanowczo za …

W końcu po dwóch miesiącach udaje nam się opuścić Gwatemalę. Przed nami niewielki Salwador. Kraj malutki ale w rankingu najniebezpieczniejszych krajów świata znajduje się w ścisłej czołówce. Owszem, statystyka morderstw …

Antigua, dawna stolica Gwatemali nie może się nie podobać. Mimo że specjalnie się nie wysila i tak jest ładna. Bruzdy po trzęsieniach ziemi zamiast szpecić dodają jej tylko uroku. Jak …

Gwatemalskie ślicznotki. Całe życie na ulicy. Nie są ciche ani skromne, co to to nie. Jaskrawo wymalowane wszystkimi kolorami tęczy, obwieszone błyskotkami, ciężkie od srebrzystości, muszą przyciągać uwagę. Bo faceci …

O magicznym, niewyobrażalnie pięknym jeziorze otoczonym wulkanami słyszeliśmy na długo zanim wjechaliśmy do Gwatemali. Każdy, kto je widział, opowiadał potem cuda. Dzielimy jednak te wszystkie bajki przez pięć i nie …

Ze wszystkich nadmorskich stworzeń najbardziej zapadły nam w pamięć… nie, wcale nie żadne kraby, żółwie czy rekiny. Gwatemalskie plaże podbiły świnie. Świnia pacyficzna zdecydowanie ma klasę. Lubi pozować do fotografii …

Gwatemalskie wybrzeże Pacyfiku nie jest jednoznacznie rajskie i pocztówkowe. Ale ma klimat bez dwóch zdań. Jeśli ktoś szuka miejsca bezpretensjonalnego, autentycznego i nie zaoranego przez białych turystów, to zdecydowanie tu. …