Noc chłodna, było pewnie koło zera. Słońce nie wschodzi, bo ustawiliśmy obóz blisko wzniesienia i pewnie do 10tej będziemy w cieniu. Teraz jest 6.30. Wstaję i budzę Pedra, bo umówiliśmy …

W drodze do Azji Środkowej

Noc chłodna, było pewnie koło zera. Słońce nie wschodzi, bo ustawiliśmy obóz blisko wzniesienia i pewnie do 10tej będziemy w cieniu. Teraz jest 6.30. Wstaję i budzę Pedra, bo umówiliśmy …


Schengen to to jeszcze nie jest. Akcja z przekroczeniem granicy i dotarciem do większej miejscowości po stronie mongolskiej, łącznie około 180km zajęła nam calusieńki dzień. A wyglądało to mniej więcej …

Czas relaksu po męczącej podróży. Miejsce urocze, nad przełomem rzeczki. Upał, ale z wiaterkiem. Cudownie jest, cudownie…Chłopaki od rana próbują zapewnić świezą rybkę na kolację. Coś jednak słabo bierze…No nic, …

Zaczęło się. Kierunek – Mongolia. Na zaćmienie słońca z kumysem. Załoga w składzie Marta, Ewa, Ula, Bartek, Podgór, Pedro, Pingwin, Jacol, Chewbacka, po melonowo-winowym pożegnaniu na Centralnym, krótkim noclegu w …