Susza poczyniła wielkie spustoszenia. Tak już trzeci miesiąc. W Iranie – prohibicja. W Emiratach – albo arcydrogi drink w barze, albo słynny Barakuda Beach Resort. Nikt nigdy w nim wprawdzie …

W drodze do Azji Środkowej


Gdy pytaliśmy naszych znajomych z Emiratów, gdzie warto pojechać, wszyscy jak jeden mąż wysyłali nas do Omanu. „You will love it”, powtarzali za każdym razem. I mieli rację. Oman to …

Przemykali ulicami niczym białe zjawy, niedostępni dla zwykłych śmiertelników. Egzotyczni, tajemniczy, zamknięci we własnym świecie. Mowa o „lokalach”, obywatelach Emiratów. Wydawało się, że nie ma szans ich poznać, że pozostaną …

Większość pustyń, które zdarzyło nam się dotychczas zobaczyć, prawdę mówiąc nie wyglądała wystarczająco „pustynnie”. Były to co prawda nieurodzajne, pozbawione poważniejszej roślinności odludzia, czasem nawet posypane pewną porcją piasku, ale …

Do Emiratów Arabskich przyjeżdżamy trochę z konieczności, po prostu były po drodze. Ponieważ słyszeliśmy od innych, że drogo tam a główna atrakcja to wielki shopping w ultranowoczesnych centrach handlowych uznaliśmy, …

Udało się wjechać do Iranu bez karnetu, przedlużyć zdgodę na pobyt do 30 dni i wyjazd przez granicę z Emiratami Arabskimi, a teraz przyszedł czas zorganizować przeprawę przez Zatokę Perską. …

Mimo że Iran w porównaniu z Azją Środkową to zupełnie inny świat a po przekroczeniu granicy zmienia się niemal wszystko, to jednak transformacja chlebowa przebiega bardzo łagodnie. Nawet nazwa pozostaje …

Jedne z najsławniejszych miast Iranu, Isfahan i Sziraz. Odwiedziliśmy je bez motorków, trochę żeby zaliczyć, z poczucia pewnego rodzaju turystycznego obowiązku. Było zimno. Lało. W uniwersyteckim Szirazie, słynącym z ogrodów …

Na bramie wiodącej do Persepolis, (starożytnego kompleksu pałacowo – sakralnego położonego nieopodal miasta Sziraz i zniszczonego przez Aleksandra Wielkiego) Kserkses (ten, który pobił Spartan pod Termopilami) kazał wyryć pismem klinowym …

Co prawda w Iranie oficjalna abstynencja, ale jest sposób, żeby legalne poczuć się „dizzy”. Dizzy to narodowa potrawa, zupa z mięsem, ziemniakami, cieciorką i innymi warzywami. Ciekawy jest nie tyle …

Musimy nacieszyć się odzyskanym latem. Robimy więc wczasy na wyspie Keszm położonej w Zatoce Perskiej (jak ją zwą tylko po tej stronie, po drugiej jest to Zatoka Arabska). W porcie …


Wsiadamy do pociągu. Irańskie pociągi są zupełnie inne niż nasze: szybkie, punktualne i przede wszystkim bardzo tanie. Ale do rzeczy. Sadowimy się w przedziale sypialnym, z nami jeszcze czworo innych …


Przeciętny cudzoziemiec żyje w przekonaniu, że w Iranie roi się od groźnych religijnych ekstremistów wrogo nastawionych do Europejczyków, którzy ku chwale ojczyzny w wolnych chwilach wzbogacają uran lub prześladują zakutane …

– Karnecik. – Trąbka. – Jaka trąbka? – A jaki karnecik? Gdybyśmy znali farsi, zapewne tak brzmiałaby pierwsza konwersacja w Iranie. To, czy uda nam się wjechać do Iranu, pozostawało …

Wyobraźcie sobie, że od dziś miesiące nie nazywają się styczeń, luty, marzec itd., ale Anna, Elżbieta, Piotr itp. – imionami rodziny prezydenta Komorowskiego. Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia nasz prezydent …

Do Azji Centralnej zima przyszła dosłownie w tydzień. Z ponad trzydziestu stopni zrobiło się nagle 5. Etap przejściowy, jakim u nas jest wrzesień – październik, w ogóle nie wystąpił – …

Na temat dziwactw istniejących w Uzbekistanie słyszeliśmy przed przyjazdem wiele ale wszystkie przestrogi beztrosko zignorowaliśmy przekonani, że jak zwykle ludziska wyolbrzymiają. Ku naszemu zdumieniu, wszystko się potwierdziło. Milionerzy Gdy przejdziesz …

Gdy mówi się o kuchni Azji Środkowej, tak naprawdę zwykle chodzi o potrawy typowe dla Uzbeków, a w zasadzie dla miast, które obecnie znajdują się na jego terenie, takich jak …

Taka ładna roślinka, a tyle z nią kłopotów. Przez nią wyschło Morze Aralskie, przez nią Uzbekistan jest piętnowany w świecie, przez nią uniwersytety kraju jesienią świecą pustkami. Mowa oczywiście o …

Pędzimy co sił do Uzbekistanu, do Taszkientu, na spotkanie z rodzicami! Termin za parę dni, a nam został do przejechania prawie cały Tadżykistan. Byle tylko tunele nie były zamknięte, byle …

Granicę Azji Środkowej można by wyrysować chlebem: to tam, gdzie zaczyna się panowanie nan’u zwanego gdzieniegdzie non’em, a z rosyjska lepioszką. Mimo, że w byłych republikach ZSRR klasyczny rosyjski chleb …

Po tygodniu spędzonym w Korytarzu Wachańskim wracamy z powrotem do Tadżykistanu. To był najbardziej niesamowity moment w naszej podróży. Jesteśmy jednak zmęczeni. Tym razem nie przekraczamy granicy w Chorogu, ale …

Nie spodziewamy się wiele, raczej lustrzanego odbicia tego, co dzieje się po przeciwnej stronie rzeki, w tadżyckiej części Doliny Wachańskiej. Opadły już emocje związane z wjazdem do Afganistanu. Wygląda na …

Po nocy spędzonej w policyjnej kanciapie zaczynamy rozglądać się po miasteczku Iszkaszim. To jedyne miejsce, gdzie mamy okazję zobaczyć choćby cząstkę prawdziwego Afganistanu, gdyż Korytarz Wachański, do którego się za …

Jeszcze w Polsce planowaliśmy wjechać do względnie bezpiecznej części Afganistanu, tzw. Korytarza Wahańskiego. Korytarz Wachański to wąski pas ziemi na północnym wschodzie Afganistanu, wciśnięty między Tadżykistan i Pakistan oraz stykający …

Są miejsca, które nie wiadomo dlaczego skłaniają do tego, żeby się w nich zasiedzieć. Jeszcze nie rozgryźliśmy, o co w tym chodzi, ale stanowczo istnieje zespół cech decydujących o tym, …

Posiedzieliśmy nad mapą, podumaliśmy, i wyszło nam, że najciekawiej będzie opuścić Pamir Highway i odbić na południe, aby jechać szutrówkami wzdłuż granicy afgańskiej. Najpierw planujemy kierować się na wioski Szaimak …

Zapraszamy do najnowszego, listopadowego wydania miesięcznika Podróże, w którym opisujemy naszą przeprawę przez Ural.