Przyszła wiosna, jak to zwykle w październiku…W południowo-zachodniej Australii wszystko kwitnie, pachnie, ptaszki śpierwają, owieczki się pasą, sielsko-anielsko, samochód tfu, tfu, na psa urok, sprawnie działa.

W drodze do Azji Środkowej

Przyszła wiosna, jak to zwykle w październiku…W południowo-zachodniej Australii wszystko kwitnie, pachnie, ptaszki śpierwają, owieczki się pasą, sielsko-anielsko, samochód tfu, tfu, na psa urok, sprawnie działa.

Miejsce nazywa się Pinacle Desert. Niepodal brzegu oceanu niespodziewanie wyrasta z wydm milion wapiennych kikutów. Bogaty w muszle pustynny piasek erodował wypłukiwany deszczem tworząc dziwaczne formacje.

Plan na Australię: nabyć furę, objechać nią ile się da, potem sprzedać nie tracąc zbyt wiele. Przylatujemy do Perth (pd-zach). Brrrr, jak zimno! Chcieliśmy wprawdzie trochę odpocząć od upałów, ale …


W kraterach wulkanu Kelimutu (wyspa Flores) powstały trzy magiczne jeziora. Magiczne, gdyż zmieniają co pewien czas kolor. Dziś dwa z nich są wściekle turkusowe zaś jedno ciemnogranatowe. Dawniej bywały błękitne, …



(skorpionfish) (sola) (skorpionfish) (krokodilefish) (skorpionfish) (krewetki)

Część 2 – pod wodą: (sashimi) (pani murena) (piesek Leszek) (pani krewetka) (jadowity wąż) (pani murena raz jeszcze) (decorated crab-2 cm, okłada się gąbką ) (skrzydlica) (płaszczka) (napoleon) (babskie dyskusje…) …

Pora spektakularnie zakończyć sezon nurkowy. Legendy krążą o wyspach Flores i Komodo. Grzech nie spróbować. Fundujemy sobie tygodniowe safari nurkowe. Portfel cieńszy, ale było warto. Codziennie wykonujemy po 4 wspaniałe …

Pora na chwilę nicnierobienia i słodkiego obżarstwa, tak żeby krewetki same do ust wchodziły i ryby wskakiwały na patelnię, a Bintang lał się strumieniem. W tym celu przenosimy się na …


Obiecali i słowa dotrzymali. Po przeszło rocznej przerwie przyjeżdżają do nas w odwiedziny Sandra i Michał. W Jogjakarcie (Jawa) pęka kilka Bintangów i Żołądkowa Gorzka… Jak wreszcie doszliśmy do siebie, …

Dosyć tych atrakcji, postanawiamy zboczyć nieco z turystycznej trasy i poeksplorować po swojemu. Mapy Borneo są niestety tragiczne, pozostaje rozpytywać o drogę miejscowych. Mamy zamiar dotrzeć bocznymi górskimi drogami do …

Jak powszechnie wiadomo, Borneo to endemiczna kraina, pokryta lasem tropikalnym i dziwacznymi zwierzakami. Niestety, rzeczywistość wygląda nieco gorzej. Większość lasów wykarczowano pod uprawę palmy olejowej. Las przetrwał już tylko w …

Wyjeżdżamy z Kota Kinabalu. Siąpi. Pniemy się serpentynami na naszych pierdzioszkach coraz wyżej i wyżej. Robi się nareszcie chłodno! Od dawna tego nie doznaliśmy. W końcu jesteśmy pod Mt. Kinabalu. …

Lądujemy na Borneo. Plan: poruszać się i …trochę zmarznąć. Bo się człowiek przegrzał na tych wyspach . Główny cel: Mt. Kinabalu, wysokość 4098 m. Wysiadamy w mieście Kota Kinabalu, w …

Po godzinie podskoków na falach lądujemy na Atolu Arno. Nie da się ukryć, że miejsce bajkowe. Ludzie – jak to na Marszalach, żyją i przemieszczają się w zwolnionym tempie. Na …

Znowu jesteśmy w Majuro. Potrzebny nam dzień serwisowy: trzeba wyprać i wysuszyć, zorganizować nurkowanie. Dla oszczędności logujemy się w pięć osób w jednym hotelowym pokoju: w dwie minuty powstaje przytulne …

Z Namdriku nie lecimy z powrotem prosto na Majuro, ale wysiadamy na Atolu Jaluit. Zatrzymaliśmy się tu już wcześniej statkiem w drodze na zaćmienie, jednak nie zdążyliśy wtedy zobaczyć wyspy. …

Wieczorem po zaćmieniu statek dopływa do malutkiego atolu Namdrik. Niestety, jest odpływ; jeśli chcielibyśmy wydostać się od razu na ląd, trzeba byłoby przejść ze 200 m w ciemności po ostrej, …

Kili to maleńka wysepka, dawniej bezludna, na którą w latach siedemdziesiątych przesiedlono ludzi z objętego próbami nuklearnymi atolu Bikini. Nie ma portu. Statek staje na kotwicy, a po towar (w …

W poniedziałek rano dzwonimy do kapitana. „Przyjeżdżajcie, odpływamy!”. Stawiamy się w porcie. Statek ma płynąć przez Jaluit, Kili (tu najlepiej byłoby oglądać zaćmienie), Namdrik, Ebon i stamtąd po ok. 2 …

Stało się. Wieczorem 17 lipca lądujemy w Majuro, stolicy wysp Marshalla. Majuro jest cienkie i dłuuugie: czterdzieści kilka km długości i ok. 100 m szerokości. Słowa „przecznica” mogliby tu nie …

Na Kosrae wykonujemy ostatnie mikronezyjskie nury. Pod wodą jest przepięknie. Dziewicza, nienaruszona, przebogata rafa, fantastyczna przejrzystość wody. Żółwie prawie przy każdym zanurzeniu, rekiny, płaszczki, lobstery…

Kosrae jest rajem na ziemi. Naszym zdaniem najpiękniejsza wyspa Mikronezji. Króluje nad nią Sleeping Lady: góra, której grań układa się w kształt leżącej kobiety. (Sleeping Lady: od prawej głowa, piersi, …

Mówią, że na Pohnpei można z mantami ponurkować. To przecież nie przepuścimy… Przypływamy łódką w miejsce, gdzie podobno mieszkają. Najpierw, jeszcze przed nurkiem, wskakujemy do wody posnorklować. Są!!! Trzy wielgachne, …

Z Truka teleportujemy się na drugą wyspę Mikronezji: Pohnpei. Spanie jest znowu przeraźliwie drogie. W rezultacie po krótkim rekonesansie zakładamy naszą bazę na końcu wąskiego cypla, pod palmową wiatą, u …

Na Truk przyjeżdża się nurkować. Na wrakach. W 1944 r Amerykanie zatopili tu japońską flotę, na dnie leży ok. 60 okrętów wojennych, z działami, czołgami, ciężarówkami, samolotami. Wszystko jest obrośnięte …

Następny pacyficzny postój robimy na atolu Truk (Chuuk), należącym do Mikronezji. Maleńkie lotnisko, pas startowy zbudowali z kamiennego nasypu wychodzącego w ocean, a jego długość ledwo wystarcza na wyhamowanie samolotu. …