Ostatnie chwile w Peru spędzamy w rejonie zamieszkałym niegdyś przez Indian Chachapoyas, czyli „ludzi chmur”. Niemal w każdej wsi przedinkaskie ruiny, skalne grobowce. Najważniejszy kompleks to Kuelap, często porównywany z …
Chachapoyas

W drodze do Azji Środkowej

Ostatnie chwile w Peru spędzamy w rejonie zamieszkałym niegdyś przez Indian Chachapoyas, czyli „ludzi chmur”. Niemal w każdej wsi przedinkaskie ruiny, skalne grobowce. Najważniejszy kompleks to Kuelap, często porównywany z …







W Peru zbliżają się wybory samorządowe. Bije się Kartofelek, Lama, Kilof, Rączka i Drzewko…I różne inne dziwolągi, w zależności od okręgu. Po wsiach ciagle wielu ludzi jest analfabetami, więc jakoś …

Zatrzymujemy się w górskiej wiosce na obiad. Na środku knajpy scena, pewnie potańcówki tu urządzają w weekendy. Na ścianach gablotki. Za szybą puchary, medale, zdjęcia kogutów… To nie scena do …

Rodzice odlatują, a my znowu w drogę. Z Cusco jedziemy przez kilka dni na północ górami, aby w La Merced wreszcie zjechać do selwy. Po pierwszym asfaltowym dniu wjeżdżamy na …



Świnki morskie… …przybyły z dalekiego Peru… …by cieszyć się smakiem kolb ziarnowych firmy Nestor )))

Posileni polskim pasztetem atakujemy Machu Picchu… (Okolicznościowe zaćmieniowe piwko od Podgóra prosto z Wyspy Wielkanocnej spożyte w godnej scenerii…) (brama do miasta) (Swiatynia Slonca) (Swiatynia Slonca) (kamień wskazujący krzyż południa) …

Po półtora roku niewidzenia się przyjeżdżają do nas w odwiedziny Rodzice. Odbieramy ich z lotniska w Cusco. Radość, radość… tylko gdzie ten bagaż? Gdzie Wyborowa, Żołądkowa, Serce Matki czyli własnoręczny …


Nareszcie znowu na motorach. Jedziemy powoli w stronę Cusco. Najpierw na rozgrzewkę trochę asfaltu. Robimy postój w niedalekim miasteczku Chivay, żeby następnego dnia zobaczyć słynny Kanion Colca. W Chivay poznajemy …

Podobno wśród bogatych hiszpańskich rodów, które przybyły do Peru, panował zwyczaj, aby drugiego potomka odesłać na służbę Bogu. Pewna majętna wdowa wpadła zatem na pomysł założenia elitarnego klasztoru, gdzie pechowe …



Chcemy przenieść się do Peru. To wymaga jednak przeprowadzenia motorów przez granicę, co przy posiadaniu zagipsowanej nogi stanowi pewien problem. Na ratunek przychodzi Karol, którego Bartek spotkał przypadkiem w La …