Włóczymy się kilka dni po górach i po południu 12 sierpnia zgodnie z planem dochodzimy do miejscowości Bayan Nur, ok 100 km na wschód od naszej „bazy” w Bayan Olgi. …
Mongolia
Zmiana planu
Rano o 9.00 meldujemy się po drzwiami biura lotniczego. Czekamy godzinkę i przychodzi PAN URZĘDNIK. Łokciem, łokciem, i wbijamy się pierwsi. Mówi po rosyjsku, to już coś. Ale wolne miejsca …


Ekspedycja poszukiwawcza
Jak dotąd jest nas 9-cioro. Wiolka (żona Podgóra) i Bruzdy (Basia i Marcin) przyjechali do Mongolii tydzień po nas, powinni być już w Olgii i mają się z nami spotkać …



Dzień serwisowy
Dochodzimy do uroczego górskiego jeziorka. Tym ładniejsze, że przeszliśmy kawał góry, żeby się do niego dostać. Teraz czas na relaks. Obijamy się cały dzień.

Pierwsza jurta
Od rana zapychamy po górach, chłopaki zabrali najcięższe manele Podgóra, więc daje radę iść. Wreszcie schodzimy do doliny. Przed nami wyrastają jurty. Zaczyna padać, więc zapraszają nas do środka. Wjeżdża …

Dzień jak codzień
Następnego dnia ruszamy ok. 10, pogoda piękna. Plecaki ciążą, zaczyna lać jeszcze przed dwunastą. Ale idziemy. O 14 nadciąga kolejna burza. Dokujemy w opuszczonym zimowym domku pasterzy. Robimy jedzenie. Podgór …

Udana rybałka (N49.33802 E088.34137) i burza
Noc chłodna, było pewnie koło zera. Słońce nie wschodzi, bo ustawiliśmy obóz blisko wzniesienia i pewnie do 10tej będziemy w cieniu. Teraz jest 6.30. Wstaję i budzę Pedra, bo umówiliśmy …

