Wot i Uluru (Ayers Rock). Co tu pisać. Jaki jest koń, każdy widzi.



(Szlak na szczyt. Teoretycznie można wejść, ale przed szlakiem wisi ulotka, żeby sobie lepiej odpuścić, bo to profanacja aborygeńskiej świętości. Co więcej, szlak i tak jest zwykle zamknięty pod rozmaitymi pretekstami – tym razem z powodu rzekomo silnego wiatru. Zamiast wspinaczki robimy 14-kimoletrową rundę dookoła kamienia. Gorąco.)

(aborygeńskie malowidła)

(aborygeńskie malowidła)










