Jeszcze nas nogi nie przestały boleć po zejściu z Hump Ridge Track, ale wiatr wieje w tą stronę, w którą powinien i słońce nawet świeci, więc mimo że by się chętnie ponicnierobiło, wsiadamy na rowery i pedałujemy nad jezioro Manapouri.





Fiordland jak z pocztówki. Że aż nie można się napatrzeć. Patrzymy więc i patrzymy.







