Zapraszamy do najnowszego, listopadowego wydania miesięcznika Podróże, w którym opisujemy naszą przeprawę przez Ural.
Podróże po Uralu

W drodze do Azji Środkowej

Zapraszamy do najnowszego, listopadowego wydania miesięcznika Podróże, w którym opisujemy naszą przeprawę przez Ural.

Kazachstan składa się w przeważającej mierze z pustyni i stepów. Dziś przecinają je całkiem dobrze przygotowane drogi. Jedyna rzecz, o którą musi zadbać podróżny, to odpowiednia ilość paliwa, ale w …

Miasta, miasteczka, ba, nawet wioski, oplatają zwoje rur. Tak było w Rosji, to samo w Kazachstanie. Biegną przy ziemi, nad ziemią, gdzieniegdzie tworzą industrialne łuki triumfalne. Wiją się między domami …

Zanim przejdziemy do tego, jaki on jest, powiemy, jak się go je. Otóż w Rosji chleb spożywają absolutnie do wszystkiego. Chlebem zagryza się nawet ziemniaki. Gdy w stołowej (tutejszy odpowiednik …

Rosja się kończy. Przejeżdżamy przez południową prowincję Baszkirię, która zupełnie nie pasuje do całej reszty kraju. Aż dziw, że nie odłączyli się od Moskwy po 1990 roku. Muzułmańscy Baszkirzy zachowali …

Zmierzając wzdłuż Uralu na południe, w stronę Kazachstanu, docieramy do jednego z najładniejszych jak dotychczas miejsc w Rosji: otoczone górami jeziora Ziuratkul. Przy okazji wdrapujemy się na pobliski szczyt. Przyjemny, …



Po przeprawie przez Ural postanawiamy zażyć luksusu, czyli przespać się w hotelu, w łóżku. Upatrzyliśmy sobie w tym celu dosyć turystyczną miejscowość Kungur, słynącą z ogromnej jaskini. Zdawałoby się prosta …

Od czasu do czasu Bartek szykuje mi niespodzianki. Bo ileż można jeździć po drodze? Najpierw wyeliminował główne trasy. Potem wyeliminował asfalt. W końcu przyszedł czas w ogóle zrezygnować z dróg. …

Gdy przed nami zaczął falować krajobraz i ukazały się pierwsze Uralskie pagórki, zauważyliśmy, że na drodze co jakiś czas pojawiają się motylki – bielinki kapustniki, tu mówią na nie: babeczki. …

Jak wygląda ta Rosja? Co wy tam robicie? Gdzie śpicie? Jak drogi? Bezpiecznie jest? Dużo piją? Czas opowiedzieć o naszym dniu powszednim. Otóż Rosja nie taka straszna, jak ją malują. …

Jadąc boczną ruską drogą na dziwne rzeczy można się czasem natknąć. Traf chciał, że we wsi Parmajłowo, zamieszkałej przez ludność pochodzenia Komi, zapytaliśmy o drogę Egora Fedorowicza. – Powiedzcie, kto …

Przystanek w Wielkim Ustiugu, siedzibie Dzieda Maroza. W 1998 r Burmistrz Moskwy Jurij Luzkow wybrał miasto na siedzibę Dzieda Maroza, sypnął pieniędzmi i nakazał zmienić miasteczko w fińskie Rovaniemi, w …

Rosyjska gościnność przerasta nasze najśmielsze oczekiwania. Może przyczyną tego jest fakt, że unikamy głównych asfaltowych dróg, a na prowincji innastraniec jest wciąż sensacją. Ale bardziej prawdopodobne, że to wynika po …

Pierwsze zakupy w Rosji: Ikra z kabaczków. Brzmi straszliwie, lecz to po prostu eliksir anielski i eksplozja witamin zamknięta w rubasznej metalowej puszce względnie słoiczku szklanym. Dość powiedzieć, że Bartek …

Cerkiew to jeden z najbardziej malowniczych elementów rosyjskiego krajobrazu. Problem jednak w tym, że budowle ledwo zipią i nikogo to nie obchodzi. Powinny się cieszyć, że w ogóle przetrwały, gdyż …

Gdy mówimy Finom, że jedziemy do Rosji, robią wielkie oczy, są przerażeni i pytają, czy się nie boimy tego dzikiego, nieobliczalnego, straszliwego imperium. Nie baliśmy się a wręcz nie mogliśmy …

Schengen to to jeszcze nie jest. Akcja z przekroczeniem granicy i dotarciem do większej miejscowości po stronie mongolskiej, łącznie około 180km zajęła nam calusieńki dzień. A wyglądało to mniej więcej …

Czas relaksu po męczącej podróży. Miejsce urocze, nad przełomem rzeczki. Upał, ale z wiaterkiem. Cudownie jest, cudownie…Chłopaki od rana próbują zapewnić świezą rybkę na kolację. Coś jednak słabo bierze…No nic, …

Zaczęło się. Kierunek – Mongolia. Na zaćmienie słońca z kumysem. Załoga w składzie Marta, Ewa, Ula, Bartek, Podgór, Pedro, Pingwin, Jacol, Chewbacka, po melonowo-winowym pożegnaniu na Centralnym, krótkim noclegu w …