Na pustyni Atacama są oazy. Nagle wśród piasku wybija podziemna rzeka. Płynie przez kilka kilometrów, po czym zanika. Ale to wystarczy, żeby na pustkowiu wyrosły trawy, drzewa, osiedlili się ludzie.

Ulice i gliniane domy w pustynnych osadach wyglądają nago i surowo, ale jak zajrzeć na podwórko – każdy wyhodował sobie prywatny ogród pełen cytryn, pomarańczy, granatów i gruszek.

Przy jednej z takich rzeczek rozbijamy obóz. Woda lodowata, ale powietrze gorące, więc decydujemy się na małą kąpiel. Spłukujemy też błoto i sól z motorów.


(Paine, miasteczko-oaza)


(dotankowanie)


(Paine)


(Paine)


(Paine)


(Paine – cmentarz)


(szukanie miejsca na obóz…)


(…znalezione)


(Obóz)


(Obóz)


(Obóz)


(widok z obozu)


(widok z obozu)


(Socaire – miasteczko oaza)


(Toconao – miasteczko oaza)


(Toconao)


(Toconao)


(Toconao)


(Toconao)


(Quebrada de Jere koło Toconao – atakamska odpowiedź na ogródki działkowe)


(Quebrada de Jere)


(Toconao)


(Toconao)

Może Ci się również spodobać...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *