Oddajemy samochód, z powrotem wsiadamy na rowery. Jedziemy piękną drogą przez Malborough Sounds. Rejon słynie z zielonych muli, ponoć najlepsze na świecie. Po stromej wspinaczce zjeżdżamy na maleńki, uroczy camping przy plaży. Są skałki, będą mule. Obok campingu stoi domek, przed domkiem właściciel. Zaczynamy rozmawiać. Facet ma na imię Peet, kupił domek parę lat temu i teraz już nic nie musi robić. Rezultat jest taki, że dostajemy od Peeta zaproszenie na kolację. Mule już ma, musimy zebrać do nich jeszcze kilka ostryg. Wieczorem impreza. Mule z ostrygami a la Peet i wino, wino, dużo wina…Ahiiia







(zbieramy kolacje)

(ostryga)

(ostryga)

