Przyszedł czas na pierwszy serwis naszych maszyn. Oba rowery są całe oblepione zeschniętym błotem, więc zawozimy je na mycie aktywną pianą, złoty program.

Ping ma nieco scentrowane koło, więc jak już jest lśniący i pachnący, zawozimy go na mały lifting.

I rakiety są jakby dopiero wyjechały z salonu! Czystsze od nas ;-).

Może Ci się również spodobać...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *