Koniec wczasów, opuszczamy Koh Mak. Umawiamy się, że rano samochód zawiezie nas na przystań. Wstajemy, a tu zamówiony samochód ma motor problem…a speedboat zaraz odpłynie!
I tak oto z fasonem na …traktorze podjeżdżamy do pomostu
. I frrru z powrotem do Bangkoku.

