Wyrywamy się z Bangkoku, żeby zobaczyć słynny tajski pływający targ.

Wsiadamy na łódkę i wązkimi kanalikamii przebijamy się pomiędzy straganami i pływającymi sklepikami.

Niestety, obecnie klientelą marketu są głównie turyści, a towarem – pamiątki. Szkoda…jeszcze 20 lat temu musiało to być niesamowite miejsce.

Może Ci się również spodobać...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *