Z powrotem w Cartagenie. Gości nas Jan, Kolumbijczyk, który w dzieciństwie mieszkał w Polsce, natomiast obecnie prowadzi stadninę przepięknych koni paso fino. Zwierzęta mają tu prawdziwy raj, wybudowano dla nich …
Adios XL…

W drodze do Azji Środkowej


Jeśli zgubisz się i zobaczysz na ulicach te scenki, i tak będziesz wiedział, że jesteś w Kolumbii: Kawa kolumbijska jest sławna na cały świat, ale ta najlepsza idzie na eksport. …





Spędzamy kilka chwil w Cartagenie organizując sprzedaż XL-a. Wygląda na to, szczęście nam znowu sprzyja: znajdujemy nabywcę, i do tego tak wyrozumiałego, że pozwala nam używać naszej maszyny do czasu …

Do Cartageny, miasta, w którym spróbujemy sprzedać XL-a, zostało nam zaledwie 130 km po asfalcie. Chwila – moment i będziemy na miejscu. A tu tymczasem 30 km przed Cartageną blokada. …


Powoli kończy się nam kontynent. Zaczynamy niezobowiązująco dywagować nad sprzedażą motorów. Ale tu napotykamy problem: żaden Kolumbijczyk nie jest zainteresowany kupnem: same motory niczego sobie, mówią nam, ale argentyńska rejestracja …

Odwiedzamy Ojca Filipa i Siostrę Juanitę na plebanii Iguana w Cali, gdzie nie wypada chodzić, należy raczej przemieszczać się kołysząc w rytmie salsy ;-)… Filip, dzięki za super spotkanie!

