Człowiek nie może za dużo zwiedzać bo się zmęczy. A jak się zmęczy to musi odpocząć. Najlepiej nad jeziorkiem, w lesie.





Sielankę zakłóca jedynie zmora zachodniego wybrzeża, czyli sandflies. Takie nasze muszki-meszki w miliardowych ilościach, włażące i gryzące wszędzie. Nie ma na nie sposobu, żadne repelenty nie działają. Przygotowaliśmy lokalny autorski zajzajer: oliwkę z citronellą i oblewamy się nim od stóp do głów, co pomaga na jakieś pół godziny. Walka z wiatrakami.

