W przerwie pomiędzy nurkami idziemy na warany. Bestie mają po 2-3 metry i miliony bakterii w paszczy: jak taki smok dziabnie to się rychło umiera na zakażenie. Zżerają się nawzajem. Potrafią biec 20 km/h i pływać. Ulubionym ich miejscem pobytu jest zaplecze kuchni przy wejściu do parku narodowego, gdzie warują niczym psiaki licząc na darmowy kąsek.


(bawół na warani obiad)


(młody waran-zwykle ucieka na drzewo żeby go mamusia i tatuś nie zeżarli..)

Może Ci się również spodobać...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *