Fiński domek, wizytówka kraju, jest drewniany i bordowy. Najlepiej, żeby stał nad brzegiem jeziora lub morza. I oczywiście miał saunę. Odnosimy wrażenie, że na jednego Fina przypada co najmniej jeden cottage. Niemal każda ścieżka prowadząca do wody jest wjazdem do czyjejś letniej posiadłości.

Dawniej domki fińskie nie były kolorowe, ale w XVII w. zaczęto je pokrywać orchą dla zabezpieczenia drewna przed surowymi warunkami atmosferycznymi. Najwyraźniej wszystkim się spodobało.

Najpiękniejsze domki widzieliśmy w miasteczku Porvoo, 50 km na wschód od Helsinek. Podobno pomalowano je po raz pierwszy w ten sposób, aby zrobić wrażenie na wizytującym miasteczko królu Gustawie III.

DSC_0518
Nabrzeże w Porvoo
DSC_0529
Nabrzeże w Porvoo
DSC_0543
Gdzieś w krainie wielkich jezior
DSC_0688
Skrzynka pocztowa

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *